| Moniczka blog - było i nie wróci... Nadzieja |
| Wróć do strony |
NadziejaNapięty tydzień. Cholernie. Masz szczęście, dziecko, że natura obdarzyła Cię sporą wytrzymałością na stres. Wiedziała niewątpliwie, co robi. Poniedziałek. Matematyka. 5 Szczęśliwy numer 7 Konkurs 2 Piękny dzień. Tak bardzo mi był potrzebny. Od początku maja żyję w stresie, bo obrałam sobie trudny cel, do którego osiągnięcia muszę maksymalnie wykorzystać wszystkie swoje możliwości. Jedna sprawa się sypnie i już nie mam tam czego szukać. A wygrana-tak, mogę to tak nazwać, byłaby spełnieniem marzeń. Jak przegram, szczerze mówiąc chyba się załamię, bo już powoli oswajam się ze świadomością, jakie może być życie PO. PO tak ogromnej zmianie. I najgorsze byłoby rozczarować się, spaść boleśnie z delikatnie utkanego piedestału własnych marzeń i myśli. Pomóż. Błagam. Oby wszystko się udało. Kurczowo trzymam się jedynej szansy zmiany na lepsze. *** Strasznie przemówiły do mnie słowa ostatnio przeczytane gdzieś w internecie: "Tylko się nie zakochaj" ... I wiesz co? Nadal szczekasz Monika 2007-05-22 22:03:57 skomentuj (1) Moniczka |